5 maja 2026 r. 24 uczniów z SP4 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Lubaniu udało się do Wrocławia. Wizyta w Centrum Historii Zajezdnia okazała się czymś znacznie więcej niż zwykłą lekcją historii.
Spotkanie z panem Zbigniewem Grochowskim – ostatnim żyjącym fotografem Powstania Warszawskiego – było przejmującym i inspirującym doświadczeniem, które na długo pozostanie w naszej pamięci.
Pan Zbigniew, dziś blisko stuletni świadek historii, przyjechał do Wrocławia z Legnicy, gdzie mieszka od zakończenia wojny. Z wykształcenia matematyk, z pasji fotograf i wychowawca młodzieży, już jako nastolatek interesował się robieniem zdjęć. Należał do harcerstwa i to właśnie harcerskie wartości – odwaga, odpowiedzialność i służba – towarzyszyły mu przez całe życie. Podczas spotkania opowiadał o swojej działalności konspiracyjnej, gdy działał pod nazwiskiem Stefan Wacław Zabłocki. W czasie wojny, jako młody chłopak z aparatem w ręku, dokumentował dramatyczne wydarzenia okupowanej Warszawy. Był jednym z 43 fotoreporterów, którzy ryzykowali życie, by pokazać światu prawdę o walczącym mieście. Jak sam podkreślił, „walczyli aparatem”, utrwalając zarówno heroizm powstańców, jak i tragedię cywilów.
Szczególne wrażenie zrobiły na nas opowieści o barykadach – symbolu oporu Warszawy. Powstańcy i mieszkańcy miasta wspólnie wznieśli ich około 800. Budowano je z wszystkiego, co było pod ręką: płyt chodnikowych, wozów, worków z cukrem pochodzących z browaru, a nawet książek pozyskanych z archiwum. Te obrazy – znane dziś także z fotografii pana Zbigniewa – pozwoliły nam lepiej zrozumieć realia walk ulicznych. Pan Grochowski wykonał około 250 zdjęć, które dziś można oglądać w Muzeum Powstania Warszawskiego. Dokumentował nie tylko walkę, ale też codzienność powstańców – prowizoryczne groby, sanitariuszki ratujące rannych czy napisy na murach, tworzone specjalnymi „czarnymi świecami”. Jedna z jego historii szczególnie nas poruszyła – po latach spotkał kobietę, którą sfotografował jako młodą sanitariuszkę. Gdy rozpoznała siebie na zdjęciu, nie kryła wzruszenia.
Spotkanie z panem Zbigniewem było nie tylko lekcją historii, ale także ważnym przesłaniem dla młodego pokolenia. Jego życie pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki pasji, odwadze i wytrwałości. Przypomniał nam również, jak cenną wartością jest wolność – coś, co dziś często traktujemy jako oczywistość. Wracaliśmy z Wrocławia bogatsi o wiedzę, ale przede wszystkim o refleksję. Dzięki takim spotkaniom historia przestaje być tylko zapisem w podręczniku – staje się żywą opowieścią, którą mamy obowiązek pamiętać i przekazywać dalej.
Red. E. Wojtusik